logo

Kupiłem meble w Jysku…

Zachciało nam się meble wymieniać. Wiecie jak jest, stały jakieś takie z czasów wczesnego Kwaśniewskiego, albo i starsze, no to sobie pomyśleliśmy, że jednak fajnie będzie je wymienić na coś bardziej współczesnego. Z powodów różnych, aczkolwiek dość oczywistych, celowaliśmy w coś taniego. Większy remont, ale taki z przesuwaniem ścian, planujemy za parę lat i chodziło o to, żeby kupić jakieś tanie meble, które mają jedno zadanie: wytrwać do tegoż remontu.

Stół kupiliśmy w Biedronce. Kupiłem, przywiozłem, skręciłem bez problemów. Wszystkie części były, instrukcja taka, że nawet ja zrozumiałem. Nie ma się do czego przyczepić.

Krzesła kupiliśmy w Ikea. Kupiłem, przywiozłem, skręciłem bez problemów. Wszystkie części były, instrukcja taka, że nawet ja zrozumiałem. Nie ma się do czego przyczepić.

Komodę (zwaną na stronie sklepu kredensem) i regał pod TV kupiliśmy w Jysku. No i tutaj już tak różowo nie było. Zacząłem od skręcania komody. Wyjąłem wszystko z pudełek. Części ponumerowane, śrubki, kołki i inne takie w woreczkach, oznaczone literkami. Nic tylko wziąć instrukcję i skręcać.

No właśnie. Instrukcję. Ktoś zapomniał ją włożyć do pudełka. No nic, myślę sobie, jest pewnie na stronie www. Sprawdzam: nie ma. Nie wiem, nie znam się, ale wydaje mi się, że jakbym sprzedawał meble to WSZYSTKIE instrukcje wrzuciłbym na serwer i podlinkował na stronie produktu. Ot tak, jakby co. W Jysku jeszcze na to nie wpadli, ale nic to. Dzwonię na infolinię, bardzo miła pani Martyna przysłała mi instrukcję mailem. Jest ok. Otwieram tego PDFa, patrzę na spis części, patrzę na części, na spis, na części. No i już widzę, że nie dam rady zrobić obrazka numer 1, bo czegoś mi brakuje. Bardzo miła pani Martyna mówi mi, że brakuje takich paseczków i kleju. Paseczków do mocowania do ściany, ale spoko, tego nie trzeba mieć, poza tym można to ogarnąć we własnym zakresie. Serio, wyrwało się Pani, że to są drobiazgi i jak ich potrzebuję to mogę to sobie ogarnąć sam. Tak samo jak klej, którego – mówi pani Martyna – już nie dorzucają do zestawu od jakiegoś czasu. Wymagają go w instrukcji, ale go nie dają. Ma to sens.

Zdjęcie ze strony sklepu Jysk

Trochę się wkurzam, no bo jednak nie mam doktoratu ze składania mebli i nie wiem czy te paseczki (cokolwiek to jest) są potrzebne, czy nie! Klej też nie jest problemem, kupię sobie jakiś wikol, ale fajnie jakbym wiedział o tym wcześniej, nie?

Od słowa do słowa i pani Martyna mówi mi, że sprawdzi. Wszystko ok, ale ja mam salon w dechach i nie za bardzo mam co z nimi zrobić. Przecież do pudełek ich już nie włożę, bo to puzzle jakieś.

Następnego dnia pani Martyna dosyła mi aktualną wersję instrukcji. Już nie ma w niej żadnych paseczków do mocowania, nie ma w niej potrzeby używania kleju. Biorę się za skręcanie. Wszystko idzie całkiem ok do momentu w którym orientuję się, że mi brakuje uchwytów. Dzwonię, pani Martyna, reklamuję, pani Martyna mówi, że przeprasza i że sprawdzi czy mają we wskazanym przeze mnie sklepie i oddzwoni, oddzwania, mają, jadę odebrać.

Skręcam do końca. Zajmuje mi to trzy dni robocze, chałupa cztery dni przystrojona dechami, cztery, bo jeden dzień mi wypadł ze skręcania, bo byliśmy w teatrze, bałagan nieziemski.

I teraz tak, nie mam żadnych zastrzeżeń do infolinii (pani Martyna!), obsługa na FB też bardzo spoko (pani Olga!), bo oczywiście nie omieszkałem wylać żółci na sklep na swoim profilu, ale jednak w pełni zadowolony nie jestem. Za dużo grzybów w tym barszczu. Tzn. błędów w tej komodzie. No bo brak instrukcji, później nie taka, później dobra, później brakujące części to trochę za dużo jak dla mnie.

Z pewną taką nieśmiałością sięgałem po regał. Serio, bałem się, że będzie powtórka z rozrywki, ale okazało się, że nie.

Ciekawostka:  w przypadku regału jest w zestawie nawet ten klej, którego już nie dorzucają.

Photo by HALDANE MARTIN on Foter.com / CC BY



2 odpowiedzi na “Kupiłem meble w Jysku…”

  1. Fa-Fik pisze:

    Te paseczki do ściany, to mam wrażenie, że ich jakieś przepisy wymagają (pewnie szwedzkie), ale mebel będzie stał solidnie i bez nich. A już taka niska komoda to na pewno. Mam od par lat ponad dwumetrowy regał z Ikei, który przyszedł z paseczkami, ale ich nie założyłem, gdyż lenistwo. No i stoi, nie wykazując tendencji do padania.

    • Ghoran pisze:

      Po skręceniu też już wiem, że nie są do niczego potrzebne, ale co do zasady nie ufam jak mi infolinia mówi, że coś co jest w instrukcji, ale nie ma tego w pudełku, jest zbędne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *